powieść jest chyba słaba fabularnie, sensy tkwią w warstwie psychologicznej i symbolicznej, która otwiera szerokie możliwości interpretacyjne (np. zdaniem Tokarczuk utwór przedstawia, a jakże - etapy gnostyckiej drogi do oświecenia, poznania prawdy o istnieniu, wszechświecie itd)
Ale to był opis realnie żyjących wówczas ludzi, arystokracji, szlachty, elit, milionerów. Za 35 lat wybuchnie IWŚ, wiele z tych osób może dożyć IIRP, a na pewno będą ją tworzyć ich dzieci - malowniczo opisani w Karierze Nikodema Dyzmy. Po IIWŚ części uda się żyć na emigracji, także aktywnie osłabiając blok komunistyczny.
To, że ci ludzie nie zniknęli całkowicie w społeczeństwie PRL, nawet pokazano w serialu "40-latek" (artykuł na ten temat:
https://czasopisma.isppan.waw.pl/kis/ar ... w/1085/906)
Ich potomkowie doczekają nawet reprywatyzacji, a ojcem wnuków Jana Kulczyka zostanie książę Jan Lubomirski-Lanckoroński... ale też majątek Dominiki Kulczyk szacowany jest na kilka miliardów, podczas gdy Wokulskiego miałby być wart niecałe 250 mln zł